|
|
|
|
| Spacer po Pułtusku |
|
Pułtusk to urocze miasto nad Narwią, oddalone o godzinę jazdy samochodem od Warszawy (65 km). Położony na zachodnim skraju Puszczy Białej, etnograficznie należy do Kurpiowszczyzny, w jej mniej znanej, „Białej” odmianie. Liczące około 20 tysięcy stałych mieszkańców miasto od kilku lat stało się miastem akademickim, dzięki działającej tu Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora. Pięknie położone nad wodą, wśród lasów, przyciąga turystów także z powodu zabytków – pod tym względem jest to jedno z najciekawszych miast Mazowsza. Osada istniała tu już we wczesnym średniowieczu. Jej nazwa pochodzi zapewne od rzeczki Pełty, która obecnie płynie na północ od miasta. Prawa miejskie nadał jej książę mazowiecki Ziemowit I w 1257 roku. Mimo licznych najazdów i wojen, które Pułtuska nie omijały, rozwijał się prężnie, odradzając się po każdych zniszczeniach. Od XIV w. istniała łaźnia, w XV powstał szpital – ochronka dla ubogich, działały zorganizowane cechy zdunów, kowali, istniała szkoła. Dwugodzinny spacer rozpoczniemy od dworca PKS – tu bowiem przybywają turyści, korzystający z państwowej lub prywatnej komunikacji autobusowej, od tej strony wjeżdżają też zmotoryzowani turyści z Warszawy. Przez Pułtusk nie przechodzi linia kolejowa. Tuż przed dworcem widzimy pomnik Ofiar Faszyzmu, odsłonięty w 1963 roku. Podczas okupacji miasto wcielono do Rzeszy. Wielu mieszkańców (w większości Żydów) zostało wywiezionych do obozów lub straconych w lasach po drugiej stronie Narwi. Kierujemy się ulicą wzdłuż dworca na wschód. Jeżeli będziemy uważni, przy ogrodzeniu, otaczającym teren dworca, na pozostawionym fragmencie dawnego murku, spostrzeżemy tabliczkę z oznaczeniem poziomu wody podczas powodzi w 1958 roku. Narew wylewała wielokrotnie, największa powódź miała miejsce w 1979 roku. Tabliczki z oznaczeniem poziomu wody znajdują się także w innych miejscach w mieście. Po chwili docieramy do byłego kościoła Najświętszej Marii Panny, zbudowanego w XVI w. i odbudowanego po pożarze w XVII. Wzniesiony jako świątynia katolicka, w połowie XIX w. został przekazany ewangelikom i powtórnie przebudowany. Po II wojnie światowej nie służył już celom sakralnym, w 1985 roku znalazło tu siedzibę Archiwum Państwowe m.st. Warszawy, Oddział w Pułtusku. Przylegającą do kościoła uliczką Panny Marii kierujemy się na północ do ulicy Stare Miasto. Według tradycji na tych terenach znajdowała się pierwotnie osada, na miejscu której lokowano miasto, dopiero po najazdach tatarskich w XV w. przeniesione na wyspę. Skręcamy w lewo i dochodzimy do ulicy Daszyńskiego. Przed skrzyżowaniem, po lewej, mamy teraz mur, okalający teren poreformackiego kościoła św. Józefa, wzniesionego w XVII i przebudowanego w XVIII w., z barokowym wyposażeniem i pięknym szczytem w stylu renesansowym. Do kościoła, lekko cofniętego od linii ulicy Daszyńskiego, przylegają zabudowania byłego klasztoru, obecnie mieszczące hospicjum. Ulicą Daszyńskiego kierujemy się do Placu Teatralnego. Od północnego zachodu dochodzi do niego ulica 3 Maja. Przy skrzyżowaniu znajdują się zabudowania miejskiego szpitala, z widniejącą na frontowej ścianie datą ostatniej przebudowy w 1876 roku. Szpital został założony w 1536 roku, jako trzeci w mieście. Zespół budynków był wielokrotnie przebudowywany, przez pewien czas mieściło się tu także seminarium jezuickie. Do dzisiaj większe walory zabytkowe zachował tylko jeden fragment obiektu: narożna baszta, w której mieści się księgarnia, i na której znajdziemy tabliczkę z zaznaczonym poziomem wody podczas powodzi w 1958 roku. Mieszkańcy Pułtuska czekają na nowy szpital – trwająca wiele lat budowa na osiedlu Popławy ostatnio wreszcie przyspieszyła dzięki dofinansowaniu z wojewódzkiej kasy. Po przeciwnej stronie ulicy 3 Maja stoi budynek, mieszczący obecnie kino „Narew” i Miejskie Centrum Kultury i Sztuki. Wzniesiony został w latach 1907–1910 dla miejscowego Towarzystwa Muzyczno-Dramatycznego. Przechodzimy przez Plac Teatralny, kierując się do widocznego mostku nad jednym z kanałów Narwi. Zatrzymajmy się na nim przez chwilę, by podziwiać walory widokowe fragmentu miasta, dzięki któremu Pułtusk zyskał miano „Wenecji Mazowsza”. Tuż za mostem, po lewej stronie, stoi przedwojenna, odrestaurowana i przywrócona miastu kilka lat temu, figura św. Jana Nepomucena, spowiednika królowej Zofii, którego jej mąż, czeski król Wacław IV, kazał poddać torturom, a potem wrzucić do Wełtawy – podobno za odmowę ujawnienia tajemnicy spowiedzi (król podejrzewał żonę o niewierność). Figury świętego, zwane Nepomukami, spotyka się często przy drogach w sąsiedztwie mostów i rzek, jako patrona przepraw, a według tradycji ludowej także świętego, który chroni pola i zasiewy przed powodzią. W okolicach gnębionego klęskami powodzi Pułtuska stawiane były szczególnie często. Za mostem po lewej stronie rozpoczyna się pas zieleni, ciągnący się wzdłuż kanału aż do mostu Benedyktyńskiego. Z drugiej strony ograniczają go zachowane fragmenty miejskich murów obronnych, które swój obecny kształt uzyskały w II połowie XIX wieku. Na ich tle stoi pomnik – popiersie Wiktora Gomulickiego, pułtuszczanina i pisarza, zwanego „piewcą Pułtuska”. Akcja jego „Wspomnień niebieskiego mundurka” toczy się właśnie w tym mieście. Spacerkiem wzdłuż kanału dochodzimy do mostu Benedyktyńskiego, mijając po prawej potężną bryłę kościoła p.w. świętych Piotra i Pawła. Obecny budynek pochodzi z przełomu XVII i XVIII wieku, został postawiony w miejscu poprzednich, dwukrotnie strawionych pożarem, kościołów jezuickich. W ich świątyni i w pobliskiej kolegiacie odbyła się w 1605 roku beatyfikacja Stanisława Kostki, w której uczestniczył jego brat, Paweł (kanonizacja miała miejsce w kolegiacie pułtuskiej w 1727 roku). Jezuitów sprowadził do Pułtuska w 1565 roku biskup Andrzej Noskowski. Założyli tu oni nowoczesne, jak na swoje czasy, kolegium, w którym wykładali m.in. słynny kaznodzieja Piotr Skarga, tłumacz Biblii Jakub Wujek i przyszły święty Andrzej Bobola. Przechodzimy przez most, podziwiamy widoczny po lewej, świetnie utrzymany ogród klasztorny. Po prawej mamy już mur kolegiaty pułtuskiej. Papież Mikołaj V nadał jej tytuł „prześwietnej”. Trójnawowa bazylika zbudowana w XV wieku i wielokrotnie przebudowywana zamyka północną pierzeję rynku. Jej nawę główną przykrywa sklepienie kolebkowe, pokryte renesansową polichromią, odkrytą w 1994 roku. Hasło „sklepienie pułtuskie” weszło do historii sztuki. Jako ciekawostkę warto obejrzeć ścianę południowej kaplicy (na prawo od głównego wejścia), pokrytą flizami (płytkami ceramicznymi) niderlandzkimi, zdobionymi kobaltową dekoracją z motywami figuratywnymi i krajobrazowymi. Przed kolegiatą stoi trzykondygnacyjna, XVI-wieczna dzwonnica. Umieszczona na niej tabliczka wskazuje poziom wody podczas powodzi w 1979 roku, największej, jaka nawiedziła miasto. Z terenu kolegiaty skierujmy się wprost na rynek. Jest to podobno najdłuższy w Europie (ponad 400 m) rynek miejski, od 6 wieków nieprzerwanie spełniający swą funkcję. Na środku rynku wznosi się budynek ratusza z ceglaną, gotycką, ośmiokondygnacyjną wieżą, w której obecnie mieści się Muzeum Regionalne. Warto do niego zajrzeć, aby obejrzeć eksponaty związane z historią Pułtuska: od zabytków archeologicznych pochodzących z wykopalisk, prowadzonych na terenie rynku i zamku biskupów, przez eksponaty sztuki i rzemiosła ludowego, po fragmenty „meteorytu pułtuskiego”, który spadł w okolicach miasta w 1868 roku. Na ścianach ratusza umieszczono tablice związane z dziejami Pułtuska, m.in. upamiętniające wielką powódź w 1958 roku. Na wysokości ratusza, po południowo-zachodniej stronie rynku, w jednej z kamieniczek znajduje się „Izba Napoleońska”, prowadzona przez powołany przy Akademii Humanistycznej w Pułtusku Ośrodek Studiów Epoki Napoleońskiej. Napoleon Bonaparte gościł w Pułtusku dwukrotnie, w 1806 i 1812 roku. Jego pierwszy pobyt upamiętnia dwujęzyczna tablica umieszczona na kamienicy po przeciwnej stronie rynku, w której mieszkał przez kilka dni po bitwie pod Pułtuskiem, stoczonej 26 grudnia przez wojska francuskie z wojskami rosyjskimi. Sama bitwa pozostała nierozstrzygnięta, ale była jedną z bitew, które zdecydowały o powstaniu Księstwa Warszawskiego. Pułtusk został uwieczniony na Łuku Triumfalnym w Paryżu, a w czasach napoleońskich po Morzu Północnym pływała fregata Pułtusk (86 dział). Rekonstrukcja bitwy jest jedną z dorocznych atrakcji, ściągających do miasta rzesze turystów (w 2006 roku była to największa inscenizacja bitwy napoleońskiej w Europie). Inne atrakcje – to rozliczne festyny i jarmarki, odbywające się na rynku, z których najważniejszym jest jarmark św. Mateusza – patrona miasta – we wrześniu każdego roku. Od strony południowo-wschodniej rynek zamyka sylweta zamku i stojącej przed nim kaplicy p.w. Marii Magdaleny, z I połowy XVI w. (zwanej potocznie „Magdalenką”) – rotundy z prezbiterium na planie kwadratu i dobudowaną zachodnią kruchtą. Zamek, pełniący funkcje obronne, wznieśli biskupi płoccy, pod których jurysdykcją znajdował się Pułtusk od XII do XVIII wieku. Powstał na sztucznie usypanym wzgórzu, pozostałości grodu ziemno-drewnianego, zapewne z X – XI w. Obecny zamek, po licznych przebudowach, ma kształt podkowy, otwartej od południa, otoczony jest parkiem. Prowadzi do niego most na arkadach, zbudowany w początkach XVII w. Od ponad 30 lat obiekt jest siedzibą Domu Polonii, prowadzącego działalność na rzecz Polaków, mieszkających za granicą. U podnóża zamku znajduje się stanica wodna, z której można wyruszyć na wyprawę po Narwi kajakiem lub turystyczną gondolą. Po odwiedzeniu zamku i ewentualnym skorzystaniu z usług zamkowej restauracji lub któregoś z barów na świeżym powietrzu, kierujemy się z powrotem na rynek, podziwiamy niedawno odnowioną fontannę i wzdłuż zamkowego ogrodzenia ulicą Słowackiego dochodzimy do niewielkiego placyku u zbiegu Słowackiego z Kotlarską. Stoi tu XVIII-wieczny budynek, na ścianie którego w 1977 umieszczono popiersie Joachima Lelewela – patrona mieszczącej się tu Biblioteki Publicznej. Placyk przed budynkiem do dziś nazywany jest przez mieszkańców miasta „placem straceń” – tutaj miał się znajdować miejski pręgierz. Obecnie stoi tu kamień z pamiątkowymi płytami, poświęconymi Janowi z Sącza Maleckiemu, który w Pułtusku założył i prowadził jedną z pierwszych mazowieckich drukarni. Kierujemy się prosto ulicą Kotlarską, by po chwili znaleźć się na placu Marszałka Piłsudskiego. Stoi tu wzniesiony w 2004 roku pomnik, poświęcony pamięci społeczności żydowskiej, zamieszkującej Ziemię Pułtuską. Jesteśmy na terenie dawnej dzielnicy żydowskiej, niestety, jedyne materialne pozostałości po licznej niegdyś społeczności (41,32% mieszkańców miasta w 1931 roku), to niszczejące budynki przy ulicy Kotlarskiej po południowej stronie placu. Nie pozostał ślad po stojącej tu kiedyś synagodze, ostatecznie rozebranej około 1970 roku. Idąc dalej ulicą Kotlarską, przecinamy Aleję Polonii i dochodzimy do ulicy Świętojańskiej. Jesteśmy w znanym nam miejscu przed figurą Jana Nepomucena. Tu kończymy nasz spacer, lub udajemy się na wędrówkę po nieodkrytych jeszcze przez nas rejonach miasta.
Anna Mieczyńska (na podstawie m.in. „Puszczy Białej” Lechosława Herza, i „Przewodnika po Pułtusku” Artura K.F. Wołosza) |
|
|